Udostępnij artykuł
Koniec marca to ten specyficzny moment w roku, kiedy z ulgą chowamy grube kurtki na dno szafy. Spacery z psem wreszcie przestają być tylko pospiesznym wyjściem w chłodzie wokół bloku, a stają się dłuższą przyjemnością. Ziemia powoli rozmarza, zwierzaki z wyraźnym ożywieniem wciągają w nozdrza nowe zapachy, a koty coraz częściej przesiadują na parapetach, łapiąc pierwsze, mocniejsze promienie słońca. To wspaniały czas powrotu do aktywności. Jest jednak jedno „ale”, o którym większość z nas myśli z pewną niechęcią. Kleszcze.
Czy wiesz, że aby te pajęczaki wybudziły się z zimowego letargu, wystarczy zaledwie kilka dni z temperaturą powyżej 5 stopni Celsjusza? Zamiast jednak rezygnować z długich wędrówek po łąkach i parkach lub stresować się każdym wejściem pupila w wyższą trawę, możemy odpowiednio się przygotować. Odpowiednia wiedza i dobór sprawdzonych metod profilaktyki to klucz do tego, by wiosenne i letnie miesiące były dla Ciebie i Twojego zwierzaka czasem pełnego relaksu.
W tym poradniku krok po kroku przeprowadzimy Cię przez wszystko, co warto wiedzieć. Opowiemy, jak wygląda skuteczna ochrona przed kleszczami dla psa i kota, obalimy kilka popularnych mitów i podpowiemy, jak ze spokojem reagować, gdy już znajdziemy niechcianego gościa na sierści naszego przyjaciela.
Kiedy dokładnie zaczyna się sezon na kleszcze?
Wielu opiekunów żyje w przekonaniu, że o profilaktyce należy pomyśleć dopiero w okolicach majówki, kiedy to dni stają się naprawdę gorące. To niestety błąd, który często kończy się wizytą w gabinecie weterynaryjnym.
Z biologicznego punktu widzenia kleszcze nie znają czegoś takiego jak kalendarz. Reagują wyłącznie na bodźce termiczne i wilgotność powietrza. Wraz ze zmieniającym się w Polsce klimatem, mroźne i długie zimy odchodzą w zapomnienie. W praktyce oznacza to, że kiedy zaczyna się sezon na kleszcze, mówimy dziś często już o przełomie lutego i marca.
Gdy termometry przez kilka dób wskazują od 5 do 7 stopni Celsjusza, pasożyty te zaczynają aktywnie poszukiwać żywiciela. Co więcej, w łagodniejsze zimy, weterynarze zdejmują z psów wczepione pajęczaki nawet w grudniu czy styczniu. Dlatego współczesne podejście do profilaktyki zakłada dbanie o bezpieczeństwo zwierzaka niemal przez cały rok, z naciskiem na miesiące od wczesnej wiosny do późnej jesieni.

Gdzie najłatwiej spotkać kleszcza? Mit gęstego lasu
Z pewnością nieraz słyszałeś, że kleszcze skaczą z drzew na przechodzących pod nimi ludzi i zwierzęta. Czas ostatecznie pożegnać ten mit. Kleszcze nie skaczą, nie latają i rzadko wspinają się wyżej niż na wysokość kilkudziesięciu centymetrów.
Swoją taktykę łowiecką opierają na cierpliwym oczekiwaniu. Wspinają się na źdźbła wysokiej trawy, spodnie strony liści paproci czy niskie krzewy, i wyciągają przednie odnóża wyposażone w specjalne receptory (tzw. narząd Hallera). Reagują na zapach kwasu masłowego (obecnego w pocie), ciepło ciała oraz wydychany dwutlenek węgla. Gdy pies lub kot otrze się o roślinę, kleszcz po prostu chwyta się sierści.
Gdzie zatem o spotkanie z nimi najłatwiej?
- Miejskie parki i skwery – to tutaj najczęściej dochodzi do ukąszeń podczas codziennych spacerów.
- Trawniki na osiedlach – szczególnie te rzadziej koszone.
- Ogródki działkowe (ROD) i przydomowe trawniki – wilgotne, zacienione miejsca pod tujami czy krzewami to idealne środowisko dla tych pajęczaków.
- Łąki, polany, obrzeża lasów – wysoka trawa i zarośla to naturalne siedliska kleszczy pospolitych i łąkowych.
Jak widzisz, zagrożenie nie czyha tylko w głębokiej kniei. Wychodząc z psem na szybkie fizjologiczne wyjście przed blok, również musimy pamiętać o jego bezpieczeństwie.
Jak realnie chronić psa przed kleszczami? Przegląd metod
Wybór odpowiedniego zabezpieczenia może przyprawić o zawrót głowy. Półki w sklepach zoologicznych i gabinetach weterynaryjnych uginają się od różnego rodzaju produktów. Jako opiekunowie chcemy dla naszych zwierząt jak najlepiej – pragniemy rozwiązań skutecznych, bezpiecznych, ale i wygodnych w codziennym stosowaniu. Zobaczmy, jakie mamy opcje.
Krople na kleszcze (preparaty typu spot-on)
To klasyk, z którego korzysta ogromna rzesza właścicieli psów. Preparat zamknięty w małej pipetce aplikuje się bezpośrednio na skórę zwierzaka. U małych psów wystarczy wylać zawartość na kark, u większych dzieli się dawkę, nakrapiając ją od karku aż po nasadę ogona.
Jak to działa? Substancja czynna (często o działaniu odstraszającym i bójczym) wchłania się w gruczoły łojowe i warstwę lipidową skóry, skąd powoli uwalnia się przez kilka tygodni.
Plusy:
- Szybka aplikacja.
- Działanie odstraszające (tzw. efekt gorących stóp) – kleszcz, który wejdzie na psa, czuje się niekomfortowo i często odpada, zanim zdąży się wkłuć.
O czym należy pamiętać: Psa nie wolno kąpać na dwa dni przed i dwa dni po aplikacji, aby nie zmyć warstwy lipidowej skóry. Trzeba również uważać, aby po zakropleniu pies nie wycierał się w dywany, a inne zwierzęta domowe nie wylizywały miejsca podania.
Obroże przeciwkleszczowe
Nowoczesne obroże nie mają nic wspólnego z dawnymi produktami, które wydzielały intensywny, chemiczny zapach. Dziś to zaawansowane technologicznie matryce polimerowe.
Jak to działa? Obroża stale i równomiernie uwalnia mikrodawki substancji czynnej, która rozprowadza się po skórze i sierści zwierzęcia.
Plusy:
- Niezwykła wygoda – zakładamy obrożę i możemy zapomnieć o problemie nawet na 6 do 8 miesięcy.
- Wiele z nich jest wodoodpornych.
O czym należy pamiętać: Obroża musi ściśle przylegać do skóry. Jeśli pomiędzy paskiem a szyją psa jest zbyt dużo luzu lub jeśli zwierzak ma niesamowicie gęsty podszerstek, substancja nie będzie mogła prawidłowo się rozchodzić.

Tabletki dla psa
To rozwiązanie, które w ostatnich latach zrewolucjonizowało rynek weterynaryjny. Są to preparaty wydawane z przepisu lekarza (dostępne w przychodniach). Mają postać smakowitych kąsków, które psy zazwyczaj zjadają z wielką ochotą, jak zwykły smakołyk.
Jak to działa? Substancja czynna wchłania się do krwiobiegu psa z przewodu pokarmowego. Kiedy kleszcz wkłuje się w skórę i zacznie pić krew, pobiera również lek. Pajęczak ginie w ciągu kilku-kilkunastu godzin, co jest czasem krótszym, niż potrzeba na transmisję groźnych patogenów.
Plusy:
- Stuprocentowa pewność podania (nie zmyjemy preparatu w deszczu, jeziorze czy podczas kąpieli szamponem).
- Idealne rozwiązanie, jeśli w domu są małe dzieci – brak chemii na sierści, można psa głaskać bez ograniczeń.
- Czystość w domu.
O czym należy pamiętać: Tabletki mają działanie bójcze, a nie odstraszające. Oznacza to, że po spacerze w lesie nadal możesz znaleźć na psie wczepione kleszcze. Będą one jednak najczęściej martwe i wysuszone.
Ochrona kota przed kleszczami – dlaczego to inna bajka?
Zatrzymajmy się w tym miejscu na chwilę, ponieważ to niezwykle istotny fragment tego poradnika. Ochrona przed kleszczami dla psa i kota to dwa zupełnie różne tematy ze względu na fizjologię tych zwierząt.
Koty mają specyficznie skonstruowany układ metaboliczny w wątrobie. Brakuje im pewnych enzymów, które odpowiadają za rozkładanie określonych związków chemicznych. To, co dla psa jest w pełni bezpieczne, dla mruczka może okazać się śmiertelnie groźne.
Klasycznym przykładem jest permetryna. To substancja bardzo często i skutecznie stosowana w kroplach i obrożach dla psów. Dla kotów jest jednak wysoce toksyczna. Kontakt kota z permetryną – nawet przez spanie na tym samym posłaniu co pies, któremu przed chwilą zakroplono preparat – prowadzi do ciężkiego zatrucia neurologicznego (drgawki, ślinotok, utrata równowagi).
Jak więc dbać o kota?
Zawsze, bezwzględnie wybieraj preparaty, na których widnieje piktogram kota. Nigdy nie „dziel” psich kropli na mniejsze dawki dla mruczka. Dla kotów wychodzących najlepiej sprawdzają się kocie krople spot-on na bazie bezpiecznych substancji (np. fipronil) lub dedykowane obroże uwalniające substancje nietoksyczne dla kotów (które posiadają bezpieczne zapięcie zrywalne, by kot nie udusił się, zaczepiając o gałąź). Dostępne są również nowoczesne preparaty w formie wylewek na kark o przedłużonym działaniu wchłaniające się do krwiobiegu.
A co z kotami niewychodzącymi? Nawet jeśli Twój kot spędza życie na kanapie, może złapać kleszcza. Jak to możliwe? Przynosimy je my – na nogawkach spodni, butach, czy też przynosi je na swojej sierści pies, z którym wychodzimy na spacery. Z tego powodu delikatna profilaktyka lub częste sprawdzanie sierści jest wskazane u każdego zwierzaka domowego.
Jak prawidłowo sprawdzać sierść?
Nawet najlepsze preparaty weterynaryjne mają skuteczność rzędu 95-98%. Natura zawsze potrafi znaleźć lukę. Dlatego najważniejszym, bezkosztowym nawykiem, który realnie podnosi poziom bezpieczeństwa, jest mechaniczny przegląd sierści.
Nie traktuj tego jak nieprzyjemnego obowiązku. Zamiast tego uczyń z tego Wasz codzienny, uspokajający rytuał po powrocie do domu. Twój pies to pokocha – w końcu to dodatkowe kilkanaście minut relaksujących pieszczot i Twojej pełnej uwagi. Takie działanie obniża tętno u obu stron i buduje głęboką więź.
Jak to robić dobrze?
- Usiądźcie wygodnie w dobrze oświetlonym miejscu.
- Powolnymi ruchami, palcami obu dłoni przeczesuj sierść pupila „pod włos”. Kleszcz jest w dotyku wyczuwalny jako mała, twarda grudka (przypominająca strupek, a po opiciu się krwią – pestkę jabłka lub wręcz małe ziarno winogrona).
- Zwróć szczególną uwagę na miejsca miękkie, ciepłe i dobrze ukrwione, gdzie kleszcze wbijają się najchętniej. Są to:
- Okolice uszu i wnętrze małżowiny.
- Pachy oraz pachwiny.
- Szyja i kark (pod obrożą lub szelkami).
- Okolice pyska i warg.
- Przestrzenie między palcami w łapach.
- Podstawa ogona.

Kleszcz w skórze – co robić po ukąszeniu? Instrukcja krok po kroku
Odkryłeś wczepionego w psa lub kota kleszcza? Najważniejsza zasada brzmi: zachowaj spokój. Zwierzęta doskonale wyczuwają nasze emocje. Jeśli zaczniesz panikować, pies również stanie się niespokojny, co utrudni usunięcie pasożyta. Czas działa na Twoją korzyść – samo ukąszenie to jeszcze nie choroba. Transmisja groźnych patogenów (np. pierwotniaków Babesia) zajmuje kleszczowi od 12 do 48 godzin od momentu rozpoczęcia żerowania.
Oto jak usunąć kleszcza psu lub kotu:
- Przygotuj odpowiednie narzędzie. Zapomnij o tradycyjnej domowej pęsecie do brwi (często zgniata odwłok). Warto zaopatrzyć się w specjalne akcesoria z apteki lub sklepu zoologicznego: szczypce (kleszczołapki potocznie zwane „łapkami” przypominające łom w miniaturze), specjalną kartę z nacięciem lub pętelkę.
- Przytrzymaj delikatnie zwierzaka. Jeśli pies wierci się, poproś domownika o pomoc lub użyj odrobiny przysmaku do odwrócenia uwagi (np. pasty rozsmarowanej na macie do lizania).
- Odsłoń sierść wokół wkłutego kleszcza.
- Złap kleszcza tuż przy samej skórze – to kluczowe. Musisz chwycić za jego aparat gębowy (główkę), a nie za pękaty odwłok.
- Wyciągnij go jednostajnym, płynnym ruchem. Niektóre łapki wymagają delikatnego wykręcenia (zgodnie z instrukcją producenta), ale przy użyciu pęsety lub karty wyciągamy kleszcza stanowczym ruchem pionowo do góry.
- Zdezynfekuj skórę. Po usunięciu kleszcza, przetrzyj miejsce ukąszenia preparatem odkażającym (np. oktenidyną) i umyj ręce.
- Obejrzyj wyjętego kleszcza i upewnij się, że wyszedł w całości. Jeśli w skórze została mała, czarna kropka (część aparatu gębowego), nie panikuj. Zdezynfekuj to miejsce, organizm zwierzęcia najpewniej z czasem sam usunie ciało obce jak drobną drzazgę.
Fakty i mity o usuwaniu kleszczy, o których musisz wiedzieć
Mimo szerokiej edukacji, w internecie wciąż krążą niebezpieczne porady. Czego kategorycznie NIE WOLNO robić?
- Nie smaruj kleszcza tłuszczem, olejem ani masłem. Kleszcz oddycha przez przetchlinki na odwłoku. Zalany tłuszczem zaczyna się dusić i reaguje wymiotami. Zwraca całą treść swojego układu pokarmowego prosto do krwiobiegu psa, wstrzykując tam ewentualne patogeny.
- Nie przypalaj kleszcza zapałką. Grozi to oparzeniem zwierzaka i podobną reakcją pajęczaka jak przy smarowaniu masłem.
- Nie wyciągaj go gołymi palcami. Ryzykujesz zgniecenie odwłoka oraz potencjalny kontakt z zakażoną krwią.
Obserwacja zwierzaka po usunięciu kleszcza: na co zwrócić uwagę?
Większość ukąszeń kleszczy nie kończy się chorobą. Pamiętajmy, że pozytywne nastawienie to podstawa i nie każdy spacer w plener to ogromne zagrożenie. Niemniej, wiedza to nasza najlepsza tarcza. Przez 2-3 tygodnie od znalezienia kleszcza, po prostu bądź nieco bardziej uważny na to, jak zachowuje się Twój pupil.
W Polsce najpoważniejszym zagrożeniem dla psów jest babeszjoza. To choroba wywoływana przez pierwotniaka, który atakuje i niszczy czerwone krwinki. Ważne, aby wcześnie wyłapać pierwsze, niespecyficzne sygnały. Psa nie musi nic boleć, po prostu zmienia się jego ogólne samopoczucie.
Co powinno zwrócić Twoją uwagę?
- Apatia i wyraźny spadek energii – pies, który na widok smyczy zawsze skakał pod sufit, teraz niechętnie podnosi głowę z posłania.
- Brak apetytu – odmawianie zjedzenia nawet ulubionych przysmaków.
- Wysoka gorączka – pysk psa jest gorący, zwierzę ciężko zionie (dyszy), mimo że jest chłodno.
- Ciemny kolor moczu – to sygnał alarmowy! Mocz przypominający kolorem ciemne piwo lub rdzę świadczy o rozpadzie erytrocytów. To moment, w którym należy natychmiast, bez wahania udać się do weterynarza.
Odpowiednio wczesna diagnoza (proste badanie rozmazu krwi) i wdrożenie leczenia dają ogromne szanse na całkowity powrót psa do zdrowia bez żadnych powikłań. Koty w Polsce są znacznie mniej narażone na choroby odkleszczowe, jednak u nich sporadycznie diagnozuje się anaplazmozę czy mykoplazmozę, objawiające się gorszym samopoczuciem i anemią.
Spokój ducha i ochrona bez kompromisów
Relacja, jaką budujemy z naszym psem lub kotem, jest wyjątkowa. To bezwarunkowe oddanie, codzienna radość i towarzystwo, które trudno opisać słowami. Opieka nad zwierzęciem to jednak również naturalna odpowiedzialność. Chcemy zapewnić im najlepsze, długie życie.
Każdy z nas chciałby unikać zmartwień, szczególnie tych dotyczących zdrowia naszych podopiecznych i wiążących się z niespodziewanymi wydatkami u lekarza weterynarii. Leczenie chorób odkleszczowych, kroplówki, zaawansowane badania krwi i opieka w klinice potrafią mocno obciążyć domowy budżet, często w najmniej odpowiednim momencie.
W Petcover wierzymy w zasadę: miłość bez granic, ochrona bez kompromisów. Właśnie po to istnieje mądrze zaplanowane ubezpieczenie psa i kota. To rozwiązanie, które po prostu zdejmuje z Twoich barków ciężar niepewności. Pozwala na przeniesienie stresu finansowego poza równanie. Kiedy dzieje się coś nieprzewidzianego – czy to nagła reakcja po ukąszeniu kleszcza, czy inna nieoczekiwana choroba – Twoją jedyną rolą powinno być wspieranie pupila swoją obecnością i ciepłem. Kwestiami finansowymi zajmuje się polisa.
Mając pewność, że profilaktyka jest dopięta na ostatni guzik, a w razie jakiejkolwiek awarii ubezpieczenie Petcover pokryje koszty leczenia, uwalniasz się od lęku. Spacery znów stają się w 100% czystą przyjemnością. Bierzemy w rękę smycz, pakujemy ulubioną piłkę i z radosnym spokojem ruszamy łapać pierwsze promienie wiosennego słońca.
FAQ – Najczęstsze pytania opiekunów
1. Czy krople przeciwko kleszczom można stosować u szczeniąt i kociąt?
Większość preparatów jest bezpieczna od odpowiedniego wieku (zazwyczaj od 7. lub 8. tygodnia życia) i wagi. Zawsze należy jednak przeczytać ulotkę informacyjną lub skonsultować dobór bezpiecznej dawki i rodzaju produktu z lekarzem weterynarii na pierwszej wizycie profilaktycznej.
2. Jak często należy powtarzać aplikację preparatów?
Zależy to od wybranej formy. Krople typu spot-on zazwyczaj działają przez około 4 tygodnie. Tabletki od 4 do 12 tygodni (w zależności od producenta), a obroże do 8 miesięcy. Zawsze warto zapisać sobie datę aplikacji w kalendarzu na telefonie i ustawić przypomnienie o kolejnej dawce.
3. Czy ubezpieczenie zdrowotne dla psa w Petcover pokrywa koszty leczenia babeszjozy?
Tak. Ubezpieczenie zdrowotne obejmuje leczenie nagłych zachorowań i chorób zakaźnych, do których zaliczają się choroby przenoszone przez wektory (takie jak kleszcze). W razie zachorowania koszty konsultacji weterynaryjnych, niezbędnych leków oraz badań krwi są objęte zakresem ubezpieczenia.
4. Mój pies pływa codziennie w jeziorze, co wybrać?
Jeśli zwierzak spędza wiosnę i lato na częstych, błotnych czy wodnych kąpielach, najbardziej praktycznym rozwiązaniem, które nie straci na skuteczności, będą tabletki dopyszczne. Nie zmywają się one z powierzchni skóry, gwarantując stałą i skuteczną barierę obronną wewnątrz organizmu zwierzęcia.
5. Czy obroża odstraszająca owady działa tak samo na kleszcze jak i na pchły?
Zdecydowana większość wysokiej jakości obroży weterynaryjnych i preparatów spot-on ma szerokie spektrum działania. Chronią one równolegle przed zmasowanym atakiem kleszczy, pcheł, a czasami również działają odstraszająco na wszoły czy komary i muchówki. Warto zapoznać się ze specyfikacją na opakowaniu danego środka.
Zajrzyj na naszego Facebooka i Instagrama! 🐾
Sprawdź pozostałe artykuły