Udostępnij artykuł
Zakładasz swojemu psu szelki przed wieczornym spacerem i nagle zauważasz, że paski trzeba lekko poluzować. Z kolei Twój kot, który jeszcze latem zwinnie wskakiwał na najwyższe półki drapaka, teraz woli spędzać całe dnie na kanapie, a jego brzuszek wydaje się nieco pełniejszy. Znasz ten scenariusz? Zastanawiasz się, czy to tylko grubsza zimowa sierść, czy może jednak dodatkowe kilogramy? Prawda jest taka, że gdy liście zaczynają spadać z drzew, a temperatura za oknem gwałtownie spada, nasze domowe czworonogi często zaczynają przybierać na wadze.
To zjawisko spędza sen z powiek wielu opiekunom. Wydaje nam się, że karmimy zwierzaka dokładnie tak samo jak w lipcu czy sierpniu, a mimo to waga rośnie. W tym artykule rozłożymy na czynniki pierwsze temat, jakim jest otyłość psa i kota, ze szczególnym uwzględnieniem jesiennych i zimowych zmian w ich organizmach. Dowiesz się, jakie mechanizmy biologiczne odpowiadają za gromadzenie tkanki tłuszczowej, jak rozpoznać pierwsze sygnały nadwagi, zanim przerodzi się ona w poważny problem zdrowotny, oraz co dokładnie zrobić, aby Twój czworonożny przyjaciel zachował smukłą sylwetkę i doskonałe zdrowie przez całą jesień.
Otyłość psa i kota to rosnący problem. Jak to wygląda w liczbach?
Zanim przejdziemy do jesiennych nawyków naszych pupili, musimy spojrzeć na szerszy kontekst. Nadwaga i otyłość u zwierząt domowych to obecnie choroby cywilizacyjne, które rozwijają się w zastraszającym tempie. Według raportów weterynaryjnych z różnych zakątków świata, nawet 50 do 60 procent psów i kotów trafiających do gabinetów ma zbyt dużą masę ciała. To oznacza, że co drugi mijany na ulicy pies lub wygrzewający się na parapecie kot waży więcej, niż nakazuje jego biologia.
Opiekunowie często mają problem z obiektywną oceną sylwetki swojego zwierzaka. Miękka sierść, puchaty podszerstek i nasze własne przyzwyczajenie do widoku lekko okrągłego pupila sprawiają, że ignorujemy problem. Kiedy lekarz weterynarii delikatnie sugeruje, że przydałaby się dieta, wielu z nas reaguje obronnie. W końcu dodatkowy przysmak to nasz sposób na wyrażenie miłości. Niestety, otyłość psa i kota to nie jest wyłącznie kwestia estetyki. To realne zagrożenie dla ich stawów, narządów wewnętrznych i ogólnego samopoczucia. Kiedy przychodzi jesień, ryzyko pogłębienia tego problemu drastycznie wzrasta.

Dlaczego zwierzęta tyją jesienią i zimą? Główne powody
Dlaczego waga rośnie akurat w okolicach października i listopada? Odpowiedź na to pytanie to fascynująca mieszanka biologii ewolucyjnej, fizjologii oraz naszych własnych, ludzkich nawyków, które mimowolnie przenosimy na zwierzęta.
Zmiana temperatury a ewolucyjne gromadzenie zapasów
Nasi domowi przyjaciele, choć śpią na miękkich poduszkach i jedzą z ceramicznych miseczek, nadal noszą w sobie geny swoich dzikich przodków. Dla wilka czy dzikiego kota zbliżająca się zima oznaczała jedno: trudności w zdobyciu pożywienia i konieczność przetrwania mrozów. Ewolucja wyposażyła je w mechanizmy pozwalające na magazynowanie energii.
Gdy dni stają się krótsze, a temperatura spada, organizm zwierzęcia otrzymuje naturalny sygnał do jedzenia na zapas. Zmienia się gospodarka hormonalna, co często skutkuje zwiększonym uczuciem głodu. Jesienny apetyt pupila potrafi być naprawdę imponujący. Pies częściej kręci się wokół kuchni, a kot głośniej domaga się napełnienia miski. Problem polega na tym, że domowy mruczek czy kanapowy terrier nie muszą polować w śniegu. Spędzają czas w ogrzewanych mieszkaniach. Ewolucyjny nakaz gromadzenia tkanki tłuszczowej zderza się z brakiem konieczności spalania tych zapasów na ogrzanie organizmu.
Krótsze spacery i jesienna niepogoda
Bądźmy ze sobą szczerzy. Kiedy za oknem zacina deszcz, wieje zimny wiatr, a o 16:00 robi się ciemno, nasza własna motywacja do długich spacerów mocno spada. Szybkie wyjście na trawnik pod blokiem w zupełności nam wystarcza. Skracamy trasy spacerowe, rezygnujemy z wypadów do lasu czy długiego rzucania piłki na wybiegu.
Mniej ruchu to mniejsze spalanie kalorii. Jeśli dawka pokarmowa pozostaje niezmieniona (a często wręcz ją zwiększamy z powodu wspomnianego wcześniej jesiennego apetytu), powstaje dodatni bilans kaloryczny. Brak ruchu u zwierząt jesienią to główny winowajca nadprogramowych gramów, które z czasem zmieniają się w kilogramy. Koty wychodzące również szybciej wracają do ciepłego domu, a te żyjące wyłącznie w mieszkaniu mają mniej stymulacji świetlnej z zewnątrz, co sprawia, że stają się bardziej ospałe.
Więcej czasu w domu to więcej przekąsek
Jesień to czas koców, książek, seriali i wieczornego podjadania. Kiedy spędzamy więcej czasu w domu, nasze zwierzęta naturalnie przebywają blisko nas. Widok wpatrzonych w nas, błagających oczu psa opierającego głowę o nasze kolana, gdy jemy kolację, jest trudny do zignorowania. Podobnie jest z kotem, który ociera się o łydki, kiedy tylko wejdziemy do kuchni zrobić sobie herbatę.
Dajemy im smaczki z nudów, dla świętego spokoju albo w ramach rekompensaty za odwołany z powodu deszczu długi spacer. Zanim się zorientujemy, nasz pupil pochłania w ciągu dnia garść chrupek i kawałków mięsa, które wcale nie były wliczone w jego dzienny bilans kaloryczny.
Wpływ melatoniny i cyklu dobowego
Zmniejszona ilość światła słonecznego jesienią wpływa nie tylko na ludzki nastrój, ale też na zegar biologiczny zwierząt. Szyszynka produkuje więcej melatoniny – hormonu, który reguluje rytm snu i czuwania. Większe stężenie melatoniny sprawia, że zwierzęta są bardziej senne. Wybierają drzemkę na kaloryferze zamiast szaleństw z zabawką. Spadek spontanicznej aktywności fizycznej w ciągu dnia (nawet tej domowej, jak chodzenie z pokoju do pokoju) znacznie obniża zapotrzebowanie na energię.
Jak rozpoznać, że otyłość u psa i kota zaczyna dotyczyć Twojego pupila?
Waga łazienkowa czy waga w gabinecie weterynaryjnym to oczywiście przydatne narzędzia, ale nie jedyne. Prawidłowa waga psa i kota to pojęcie dość płynne, zwłaszcza w przypadku mieszańców. Znacznie lepszym narzędziem do oceny sylwetki jest tak zwany Body Condition Score (BCS).
Wykorzystanie skali BCS w domu
System BCS pozwala ocenić poziom tkanki tłuszczowej na podstawie wzroku i dotyku. Skala zazwyczaj ma od 1 do 9 punktów, gdzie 1 to skrajne wychudzenie, 4-5 to waga idealna, a 9 to otyłość olbrzymia. Jak sprawdzić to w domu?
- Ocena żeber: przejedź dłońmi po bokach klatki piersiowej zwierzaka. Przy prawidłowej masie ciała żebra nie powinny być widoczne gołym okiem (chyba że masz charta), ale powinieneś móc je bez najmniejszego problemu wyczuć pod cienką warstwą skóry i tłuszczu. Uczucie to przypomina dotykanie kostek na wierzchu ludzkiej dłoni. Jeśli musisz mocno nacisnąć, żeby zlokalizować żebra (przypomina to dotykanie spodu dłoni), zwierzę ma nadwagę.
- Ocena talii z góry: kiedy patrzysz na swojego psa lub kota z góry, powinieneś wyraźnie widzieć wcięcie w talii tuż za żebrami. Sylwetka nie powinna przypominać prostokąta, a tym bardziej beczki.
- Ocena brzucha z boku: patrząc z profilu, linia brzucha powinna unosić się ku górze od klatki piersiowej w stronę tylnych łap. U zwierząt otyłych brzuch wisi i tworzy poziomą, a czasem nawet opadającą linię.
U kotów szczególną uwagę warto zwrócić na tzw. poduszeczkę tłuszczową na brzuchu (ang. primordial pouch). Sam fałd skóry to normalna cecha anatomiczna wielu kotów, ale jeśli wypełnia się on zbitą tkanką tłuszczową i zaczyna uderzać kota po kolanach podczas biegu, mamy do czynienia z nadwagą.
Wczesne sygnały ostrzegawcze
Zanim dojdzie do widocznej otyłości, zwierzęta często wysyłają subtelniejsze sygnały. Należą do nich:
- Szybsze męczenie się na spacerach, nawet w chłodne dni.
- Zadyszka po minimalnym wysiłku fizycznym lub wchodzeniu po schodach.
- Niechęć do wskakiwania na meble lub do bagażnika samochodu (szczególnie jeśli wcześniej zwierzę robiło to bez problemu).
- Trudności z podrapaniem się po uchu czy dokładnym umyciem okolic ogona (bardzo częste u puszystych kotów).
- Zwiększona drażliwość, gdy próbujemy zachęcić pupila do zabawy ruchowej.

Konsekwencje nadwagi u psów i kotów. Co grozi grubaskom?
Bagatelizowanie dodatkowych kilogramów to krótka droga do poważnych problemów medycznych. Otyłość psa i kota nie jest wyłącznie wadą wizualną. Tkanka tłuszczowa, wbrew dawnym przekonaniom, nie jest martwym balastem. To wysoce aktywny narząd endokrynny, który produkuje hormony i substancje prozapalne, wpływając negatywnie na cały organizm.
Obciążenie układu kostno-stawowego
To najbardziej oczywisty i najszybciej widoczny skutek tycia. Każdy dodatkowy kilogram to potężne obciążenie dla chrząstek i więzadeł. U psów i kotów z nadwagą znacznie szybciej rozwijają się zmiany zwyrodnieniowe stawów (osteoartroza). Czworonogi te są również wielokrotnie bardziej narażone na zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w kolanie (szczególnie dotyczy to psów średnich i dużych ras, ale zdarza się również u otyłych kotów). Ból stawów sprawia, że zwierzę rusza się jeszcze mniej, co napędza błędne koło tycia.
Cukrzyca (zwłaszcza u kotów)
Otyłość u kota drastycznie zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu drugiego. Komórki zmagazynowane w dużej ilości tkanki tłuszczowej stają się oporne na działanie insuliny. Trzustka musi pracować na pełnych obrotach, aby wyrównać poziom glukozy, co w końcu doprowadza do jej wyczerpania. Leczenie kota cukrzyka wymaga ogromnej dyscypliny od opiekuna: podawania zastrzyków z insuliny dwa razy dziennie co 12 godzin, restrykcyjnej diety i ciągłego monitorowania poziomu cukru we krwi.
Niewydolność oddechowa i problemy kardiologiczne
Warstwa tłuszczu obudowująca klatkę piersiową utrudnia płucom pełne rozprężanie się przy każdym oddechu. Dodatkowo serce musi pompować krew przez znacznie większą objętość tkanek, co podnosi ciśnienie tętnicze i prowadzi do przerostu mięśnia sercowego. Zwierzęta z nadwagą dużo gorzej znoszą znieczulenie ogólne podczas jakichkolwiek zabiegów chirurgicznych.
Krótsze życie
Liczne badania długoterminowe nie pozostawiają złudzeń. Otyłe psy żyją średnio od 2 do nawet 2,5 roku krócej niż ich rówieśnicy o prawidłowej masie ciała. W przypadku kotów statystyki są równie ponure. Dopuszczając do otyłości naszego pupila, dosłownie kradniemy mu cenny czas, który mógłby spędzić z nami.
Dieta na jesień. Jak mądrze karmić psa i kota?
Skoro wiemy już, dlaczego zwierzęta tyją jesienią i z czym to się wiąże, pora przejść do działania. Najważniejszym polem bitwy o prawidłową sylwetkę zwierzaka jest jego miska.
Zmiana kaloryczności bez głodzenia
Odchudzanie psa lub kota nie polega na drastycznym obcięciu porcji żywieniowej z dnia na dzień. Takie działanie wywoła u zwierzęcia ogromny stres, frustrację, a u kotów może doprowadzić do śmiertelnie niebezpiecznego stłuszczenia wątroby. Zmiany muszą być wprowadzane z głową.
Jeśli jesienią Twój pies ma znacznie mniej ruchu, naturalnym krokiem powinno być delikatne zredukowanie dziennej porcji karmy – zazwyczaj o 10 do 15 procent. Zawsze należy kierować się oceną BCS, a nie tylko tabelkami na opakowaniu karmy, które podają jedynie wartości uśrednione dla bardzo aktywnej populacji.
Karmy light i weight control – czy to ma sens?
Na rynku dostępna jest cała gama produktów oznaczonych jako „light”, „sterilised” czy „weight management”. Warto jednak z uwagą czytać etykiety. Wiele komercyjnych karm „light” uzyskuje niższą kaloryczność poprzez obcięcie tłuszczu i zastąpienie go ogromną ilością węglowodanów, które u psów i kotów bardzo łatwo zamieniają się w tkankę tłuszczową.
Lepszym rozwiązaniem często jest zachowanie wysokomięsnej, bezzbożowej diety, ale w ściśle kontrolowanych dawkach. Dobrym pomysłem jest szukanie karm z podwyższoną zawartością błonnika oraz białka. Błonnik wypełnia żołądek, dając zwierzęciu poczucie sytości, a białko zapobiega utracie masy mięśniowej podczas redukcji wagi. W przypadku kotów świetnie sprawdza się przejście wyłącznie na dobrej jakości karmę mokrą. Ma ona mało kalorii w dużej objętości (ponieważ w 70-80% składa się z wody) i nie zawiera zbędnych węglowodanów, z którymi kocia anatomia radzi sobie fatalnie.
Rozprawienie się ze smaczkami
Tutaj zazwyczaj leży pogrzebany pies (i kot). Złota zasada żywienia zwierząt mówi, że wszelkie przysmaki, smakołyki i gryzaki mogą stanowić maksymalnie 10% dziennego zapotrzebowania kalorycznego pupila. I uwaga: te kalorie należy bezwzględnie odjąć od głównego posiłku.
Jeśli dajesz psu dużego gryzaka dentystycznego na wieczór, musisz pomniejszyć jego porcję kolacji. Jeśli trenujesz z nim na spacerze używając parówek lub żółtego sera (czego zresztą z racji wysokiej zawartości soli i tłuszczu nie polecamy), pies otrzymuje ogromną bombę kaloryczną.
Zamień kaloryczne smakołyki na zdrowsze alternatywy. Wiele psów uwielbia chrupać kawałki surowej marchewki, ogórka czy jabłka. Dla kota świetnym, niskokalorycznym przysmakiem są małe kawałki liofilizowanego mięsa. Odrzućcie „ludzkie” jedzenie ze stołu. Jeden plasterek żółtego sera dla 10-kilogramowego psa to kaloryczny odpowiednik pączka zjedzonego przez dorosłego człowieka.
Interaktywne formy karmienia
Jedzenie pochłonięte w minutę ze zwykłej miski nie daje psu ani kotu dużej satysfakcji. Jesień to doskonały czas, aby wydłużyć proces spożywania posiłku.
- Misy spowalniające (slow bowls): plastikowe lub ceramiczne naczynia z wypustkami, które zmuszają zwierzę do wylizywania i wydobywania granulek lub mokrej karmy.
- Kule smakule: zabawki, z których karma wypada dopiero wtedy, gdy zwierzę będzie je toczyć nosem lub łapą po podłodze.
- Lickimaty: silikonowe maty, na których rozsmarowuje się mokrą karmę. Lizanie niezwykle mocno uspokaja zwierzęta, a wyjedzenie posiłku z maty zajmuje im kilkanaście minut zamiast kilkunastu sekund.

Aktywność fizyczna jesienią. Jak rozruszać kanapowca?
Otyłość psa i kota nie zniknie bez modyfikacji trybu życia. Sama dieta, choć kluczowa, to za mało, aby ukształtować zdrową tkankę mięśniową i przyspieszyć metabolizm. Wiemy, że pogoda za oknem bywa zniechęcająca, ale na szczęście braki w bieganiu po parku można nadrobić na inne sposoby.
Praca nosem, czyli jak zmęczyć psa w mieszkaniu
Psy odbierają świat przede wszystkim za pomocą węchu. Węszenie jest dla nich procesem niezwykle wymagającym poznawczo. Udowodniono naukowo, że piętnaście minut intensywnej pracy węchowej potrafi zmęczyć psa psychicznie i fizycznie tak bardzo, jak godzinny, monotonny spacer na smyczy. Kiedy na dworze szaleje burza, zorganizuj psu rozrywkę w domu.
- Maty węchowe: wykonane z kawałków polaru powiązanych na ażurowej wycieraczce. W ukrywa się suchą karmę lub drobne, aromatyczne przysmaki (np. suszone płucka). Pies musi użyć nosa i łap, aby wydobyć jedzenie.
- Chowany: rozrzuć porcję karmy po całym mieszkaniu – za drzwiami, na brzegu dywanu, pod krzesłami.
- Pudełka niespodzianki: zbierz kilka kartonów po paczkach, włóż mniejsze w większe, dorzuć rolki po papierze toaletowym, zgnieciony papier i w środek wrzuć smaczki. Rozszarpywanie i szukanie to dla psa doskonała rozrywka i spalanie kalorii.
Kocia stymulacja – domowy park rozrywki
Koty rzadko wychodzą na smyczy w ulewnym deszczu, więc ich aktywność w pełni opiera się na środowisku domowym. Z natury są myśliwymi, więc należy uruchomić ich instynkt łowiecki. Odchudzanie kota wymaga codziennych sesji zabaw, ale kluczowy jest ich rodzaj. Koty nie są maratończykami – to sprinterzy. Skup się na krótkich, 5-10 minutowych, intensywnych sesjach rano i wieczorem (kiedy koty są naturalnie najbardziej aktywne).
- Wędki i piórka: najlepsze narzędzie. Poruszaj wędką tak, jak poruszałaby się ofiara – za rogiem, pod kocem, wzdłuż listwy przypodłogowej. Pozwól kotu upolować zdobycz i złapać ją w zęby, a następnie nagródź go malutkim smakołykiem.
- Kocie autostrady: pionowe urozmaicenie przestrzeni zmusza kota do skoków i wspinaczki, co doskonale buduje mięśnie. Półki zamontowane na ścianach w różnej konfiguracji to genialne narzędzie treningowe.
- Lasery: bądź z nimi bardzo ostrożny. Używanie lasera może rodzić frustrację u zwierząt, ponieważ fizycznie nigdy nie potrafią złapać czerwonego punktu. Zawsze kończ sesję zabawy laserem rzuceniem fizycznej zabawki do złapania lub podaniem przysmaku.
Spacer w deszczu i chłodzie nie musi być koszmarem
Chłodna jesień jest doskonała dla psów! Większość ras, szczególnie tych z podszerstkiem, znacznie lepiej znosi temperaturę w okolicach 10 stopni Celsjusza niż letnie upały w okolicach trzydziestki. Jesienny spacer może być idealnym momentem na zrzucenie wagi. Zabezpiecz się przed pogodą – dobre kalosze i kurtka przeciwdeszczowa dla Ciebie to podstawa. Jeśli masz psa bez podszerstka (np. chart, amstaff, maltańczyk), który ewidentnie marznie, nie bój się ubrać go w dobrze dopasowany sweter lub derkę. Ważne, aby ubranie nie krępowało jego ruchów. Zamiast stać w jednym miejscu w parku, ruszcie na intensywny, szybki marsz (dogtrekking).
Kiedy tycie psa lub kota to objaw choroby?
Czasem zdarza się, że pomimo restrykcyjnej diety i dawki ruchu, masa ciała pupila ani drgnie lub, co gorsza, cały czas rośnie. W takich sytuacjach otyłość psa i kota nie jest już wynikiem jesiennych nawyków, ale może stanowić objaw poważnego zaburzenia metabolicznego lub endokrynologicznego.
U psów najczęstszą chorobą odpowiadającą za niekontrolowane tycie jest niedoczynność tarczycy. Brak wystarczającej ilości hormonów zwalnia cały metabolizm. Pies robi się apatyczny, dużo śpi, szuka ciepłych miejsc, jego sierść staje się matowa, a waga rośnie mimo małego apetytu. Innym zaburzeniem jest choroba Cushinga (nadczynność kory nadnerczy), gdzie pies ma ogromny apetyt i pragnienie, a tkanka tłuszczowa gromadzi się głównie na brzuchu, podczas gdy mięśnie kończyn zanikają.
Dlatego kluczowym etapem przed rozpoczęciem jakiegokolwiek domowego planu odchudzania jest wizyta w gabinecie weterynaryjnym. Podstawowe badanie kliniczne i panel badań krwi z profilem tarczycowym dadzą nam odpowiedź, czy walczymy wyłącznie ze złymi nawykami, czy z konkretną jednostką chorobową, która wymaga wdrożenia farmakoterapii.
Jak odchudzić psa i kota? Krok po kroku bez efektu jojo
Zrzucanie kilogramów to nie sprint, to maraton. Wymaga ogromnej cierpliwości i konsekwencji ze strony wszystkich domowników. Nic nie da fakt, że mąż precyzyjnie odmierza karmę na wadze, jeśli żona ukradkiem rzuca pod stół kawałki kiełbasy.
- Ustal cel. Zapytaj lekarza weterynarii, ile wynosi prawidłowa waga psa lub kota biorąc pod uwagę jego budowę i rasę. Wyznaczcie wagę docelową.
- Oceń wyjściowe spożycie kalorii. Przez tydzień spisuj wszystko, co zjada Twój pupil. Dokładnie waż karmę w gramach, licz smaczki i gryzaki. Wynik może Cię bardzo zaskoczyć.
- Dobierz dawkę kaloryczną. Obliczcie zapotrzebowanie kaloryczne (RER – spoczynkowe zapotrzebowanie na energię, przemnożone przez odpowiedni współczynnik). Aby odchudzić zwierzę, obcinamy zapotrzebowanie na energię zazwyczaj do około 80% jego wymaganego zapotrzebowania, ale na docelową masę ciała, a nie obecną.
- Używaj wagi kuchennej. Wyrzuć plastikowe kubeczki-miarki. Różnica między miarką nasypaną „z czubkiem” a lekko pustą może wynosić nawet 30-40 gramów. U kota lub małego psa to gigantyczna różnica decydująca o sukcesie lub porażce odchudzania. Zawsze stawiaj miskę na elektronicznej wadze kuchennej.
- Rejestruj postępy. Waż zwierzę co tydzień lub dwa, zawsze na tej samej wadze. U psa warto mierzyć obwód brzucha centymetrem krawieckim. Prawidłowe tempo chudnięcia to około 1-2% masy ciała tygodniowo. Jeśli chudnie szybciej – traci mięśnie, co jest bardzo niezdrowe. Jeśli waga stoi przez kilka tygodni – trzeba przeanalizować dietę lub zwiększyć wysiłek.
Podsumowanie
Otyłość psa i kota jesienią to zjawisko w dużej mierze prowokowane przez zmiany środowiskowe i ewolucyjne uwarunkowania zwierząt. Zwolniony metabolizm, produkcja melatoniny, mniejsza ilość ruchu związana z aurą i chęć zmagazynowania tłuszczu na „ciężkie czasy” tworzą niebezpieczną mieszankę. Niestety, w naszych ciepłych mieszkaniach ten dodatkowy tłuszcz nie spełni funkcji izolacyjnej, a stanie się balastem prowadzącym do poważnych chorób przewlekłych i skracającym życie ukochanego pupila.
Utrzymanie w ryzach jesiennego apetytu Twojego czworonoga wymaga od Ciebie świadomości. Obserwuj sylwetkę zwierzaka poprzez ocenę skali BCS. Zainwestuj w węszenie, zabawy interaktywne i zdrowe, niskokaloryczne przekąski, by zrekompensować ewentualnie krótsze spacery. Zwróć uwagę na jakość podawanej karmy i zawsze używaj wagi kuchennej. Przeciwdziałanie otyłości to najlepszy wyraz miłości, jaki możesz okazać swojemu psu i kotu, dbając, by mogli spędzić z Tobą w zdrowiu jeszcze wiele nadchodzących jesieni.
FAQ – Często zadawane pytania o otyłość psa i kota
1. Czy mój pies będzie głodny po zmniejszeniu porcji jedzenia? Na początku może odczuwać pewien niedosyt z powodu mniejszej objętości posiłku w żołądku. Aby temu zaradzić, warto podzielić dzienną porcję na 3-4 mniejsze posiłki lub dodać do miski wypełniacze w postaci np. przetartych warzyw (np. gotowana marchew, dynia bez przypraw), które dają uczucie sytości, a dostarczają znikomą ilość kalorii.
2. Skąd mam wiedzieć, jaka jest prawidłowa waga psa rasy mieszanej (kundelka)? W przypadku kundelków kierowanie się samą wagą na wyświetlaczu to za mało, ponieważ brakuje nam odniesienia w postaci standardu rasy. Najlepszą metodą oceny jest sprawdzenie wskaźnika BCS (Body Condition Score). Żebra pupila powinny być łatwo wyczuwalne pod palcami, a patrząc z góry, musi być widoczne wcięcie w talii. Skonsultuj się z weterynarzem, by pomógł Ci ocenić sylwetkę zwierzęcia.
3. Mój kot miauczy i domaga się jedzenia przez całą jesień. Jak nie ulec? Koty są mistrzami manipulacji. Upewnij się, że karmisz go pełnowartościową, mokrą karmą (najlepiej bogatą w białko, a pozbawioną węglowodanów), która zapewnia stabilny poziom cukru we krwi. Czasami miauczenie wcale nie oznacza głodu fizycznego, ale po prostu nudę. Spróbuj zaproponować kotu zabawę wędką zamiast napełniać miskę. Stosuj również miski interaktywne lub maty do zlizywania pokarmu, by zjedzenie porcji zajęło więcej czasu.
4. Mój pupil tyje, chociaż nic nie zmieniliśmy w jego diecie. Co robić? Jeśli aktywność fizyczna i dawka jedzenia nie uległy zmianie, a waga mimo to szybko rośnie, konieczna jest wizyta u lekarza. Niewyjaśnione przybieranie na wadze może sygnalizować zaburzenia endokrynologiczne, na przykład niedoczynność tarczycy u psa, chorobę Cushinga lub inne uwarunkowania zdrowotne, które spowalniają przemianę materii.
5. Czy w okresie jesienno-zimowym karmy typu „light” to konieczność? Nie zawsze. Jeśli Twój pies świetnie toleruje swoją obecną, standardową karmę wysokiej jakości, lepiej najpierw zredukować jej porcję o ok. 10-15%. Jeśli zdecydujesz się na zmianę, dokładnie przeanalizuj skład karmy „light”. Upewnij się, że zmniejszenie kalorii wynika z obniżenia poziomu tłuszczu, a nie jest maskowane gigantyczną porcją tanich węglowodanów (np. zbóż), od których zwierzę i tak przytyje.
6. Czy po sterylizacji i kastracji zwierzę zawsze staje się otyłe? Zabieg ten wpływa na zmianę gospodarki hormonalnej i lekko spowalnia metabolizm (o około 20-30%). Samo usunięcie narządów rozrodczych nie tuczy – tyje się wyłącznie od nadmiaru dostarczonych kalorii. Wystarczy po zabiegu odpowiednio i profilaktycznie zmniejszyć racje pokarmowe (szczególnie w obliczu mniejszej ilości ruchu jesienią), by zwierzę utrzymało nienaganną linię.
Zajrzyj na naszego Facebooka i Instagrama! 🐾
Sprawdź pozostałe artykuły